Szperając wczoraj w necie zupełnym przypadkiem zniosło mnie na znany portal dla mężczyzn (czasem trzeba podejrzeć co się dzieje w samczym obozie) …a dzieje się jak zawsze niewiele. Jedyną ciekawostką na jaką się natknęłam był krótki i zwięzły artykuł o wynalazku roku, poprzedzony sformułowaniem: “Droga ludzkości – dlaczego tak długo?”. I pewnie teraz zastanawiacie się, na co tak długo ludzkość musiała czekać. A żeby dodać trochę pikanterii do tej historii, zaznaczę iż owa “ludzkość”, czyli Ty, ja, sąsiad spod trójki oraz szef w pracy, wyczekiwała na to olśnienie aż 60 lat. Może mała podpowiedź. Jest to wynalazek, który idealnie wkomponowuje się w niszę TV-PIWO-BATERIE. Pewnie podpowiedziałam za dużo, bo oczywistym jest, że ta eureka to połączenie pilota do telewizora z otwieraczem do piwa :) Dodam, że artykuł miał tytuł “Wynalazek stulecia”.
Archiwum - artykuły kategorii ‘ Faceci ’
Pewnie nie uszło waszej uwadze, że telewizja, radio, koledzy w pracy bądź Wasz kochający partner gadają ostatnio tylko o jednym – mistrzostwa świata w piłce nożnej. Biedna RPA będzie gospodarzem tegoż jakże ważnego wydarzenia, co udowadnia, że każde państwo nawet to bez grosza, z hiv’em i malarią może zaprosić resztę świata na kopanie się po kostkach. Tyle na temat egzotyki tejże imprezy. Skupmy się na innym aspekcie, a mianowicie naszych facetach. Myślę, że nie jest to odosobnione zdanie, iż testosteron podczas mistrzostw świata w piłce nożnej wydobywa z samców 3xP czyli wszystko co pierwotne, prymitywne oraz pipolowate. Godzinami będą spoglądać w tv, pokrzykiwać basem jak bawoły afrykańskie podczas rui, oglądając mecze mniej lub bardziej nudne – bo nie łudźmy się Polacy nie grają, więc drużyna, z która wiązałyby się największe emocje, w tej imprezie udziału nie bierze. Może to i lepiej, ponieważ oceniając formę polskiej reprezentacji… mhm podarujmy sobie tą kwestię. Zresztą jak nasz słowiański temperament (bo o kondycji, a raczej jej braku, nie ma co pisać), miałby się zmierzyć z fenomenalnymi umiejętnościami naszych czarnych braci, takich jak chowanie się w buszu przez nadbiegającym lwem lub bieg w w upale za dogorywającą zebrą?! Nijak. Tak więc jutro się zacznie: kochanie nie mogę, mecz zaraz się rozpoczyna…, mamy może schłodzone piwko?, zaprosiłem kumpli, przyjdą za 5min, mam nadzieję, że się nie gniewasz… – jasne, że się kurna nie gniewam?!
Podsumowując, pewnie z nudów przyłączę się to tej mundialowej orgii, okazując swoją emocjonalną wyższość jak i pełne wsparcie mojemu mężczyźnie :) jakby na to nie spoglądać, lepiej by siedział i oglądał mecze w domu pod moim czujnym okiem, niż wyjeżdżał do RPA by przeżywać rozgrywki na żywo…….przywożąc potem do kraju aids, 3 żony z plemienia Tutsi oraz pamiątkowe kopytko antylopy Gnu :)

