Wakacje tuż tuż.. nareszcie :) Dla wielu jest to długo wyczekiwany moment, zwiastun wypoczynku, letniej laby, grillowania i kąpieli – klasycznych oraz słonecznych :) Nadejście wakacji to czas oderwania się od codziennych obowiązków, zerwania z przytłaczającą rutyną.. Dla dzieci to przede wszystkim czas zabawy, a dla rodziców – czas wymagający zaplanowania nieraz z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Wszak te, ogólnie rzecz ujmując, 60 dni trzeba zagospodarować tak, by zapewnić całej rodzinie wypoczynek i przetrwać zarówno pod względem finansowym, jak i pod względem czasu wolnego od pracy. Statystyczna Polka ma ponoć trzy czwarte męża i pięć trzecich dzieci , ale takiej rodziny przyznam – nie poznałam nigdy, więc przyjmijmy, że jest jednak to jeden kompletny (z pozoru oczywiście) mąż oraz dwójka normalnych (również z pozoru) dzieci, z których jedno chodzi od roku szkoły, a drugie jeszcze do przedszkola, które w czasie wakacji ma miesiąc przerwy w działaniu. Polka i jej mąż pracują już kilka lat i wypracowali sobie po 26 dni urlopu rocznie. Stają więc oboje przed „atrakcyjnym” wyborem, ile czasu spędzą razem, a ile urlopu muszą zaplanować osobno, tak aby zapewnić swoim pociechom odpowiednią opiekę. Mądrzyć się nie będę i opowiadać jak to sobie powinni radzić Rodzice w tej sytuacji, ani mówić, co jest faktem, a co mitem, ale jedno się ośmielam stwierdzić: Warto Latem trochę ODPOCZĄĆ – w jaki sposób to już kwestia gustu i możliwości. Na usta ciśnie się jeszcze letni cytat z „Janosika”, gdzie Kwicoł do Pyzdry mówił tak: „Co ci powiem, to ci powiem, ale ci powiem: CIEPŁO” – czego i sobie i Wam życzę.

